plus milion innych rzeczy… 🙂 Poproś 10 przypadkowo spotkanych kobiet, by powiedziały Ci coś o sobie. Większość z nich odpowie: jestem mamą, żoną, córką, szefową, przyjaciółką, liderem wspólnoty. Widzisz wspólny mianownik tych określeń? One opisują relacje! Kobiety bardzo często określają siebie, swoją tożsamość przez to, kim są dla kogoś. Tak, jakbyśmy nie istniały bez innych […]

Czytaj dalej

Natalka, zachęcona przez babcię, śpiewa jedną piosenkę za drugą. O krasnoludkach, zielonym ogórku, o krakowiakach. Siedzi na moich kolanach i czaruje swoim szerokim uśmiechem z ząbkami jak perełki, ufnymi spojrzeniami i czupryną w kolorze blond. Łapie szybko powietrze z tym charakterystycznym dla dzieci pośpiechem, który każe śpiewać szybciej, głośniej, póki dorośli patrzą i chwalą. Doceniamy […]

Czytaj dalej

Dwanaście miesięcy pełnych szczęścia i przygód, z których największa okazuje się być codziennością. Podsumowanie, do którego przydadzą się Wam głośniki 🙂 Styczeń i całkiem nowe życie Zegar tykał, a z każdym drgnięciem wskazówki serce biło mi coraz mocniej i pewniej. W południe byłam już gotowa na to, co się miało rozpocząć za trzy godziny. Pamiętam […]

Czytaj dalej

Raz, dwa, trzy… Jedna schodziła żwirową ścieżką. Szła dostojnie, a białe koronki delikatnie sunęły po ziemi. On ją trzymał za rękę, byli roześmiani, a słońce muskało ich twarze czerwienią, gdy chowali się w cieniu drzew. Drugą zobaczyłam na tle zachodzącego słońca. Stała z rozpostartymi rękami, próbując dosięgnąć nieba. Biel zasłaniała jego, wychylającego się nieśmiało zza […]

Czytaj dalej

posłuchaj Lekcja pierwsza: tango szarpane Nasza pierwsza lekcja tanga wyglądała mniej więcej tak, że szarpałam M. po całym parkiecie. Szybciej łapałam kroki, rytm, miałam zresztą za sobą krótkie doświadczenie tańczenia tanga. Skoro ja już wiedziałam, jak się chodzi w tangu, to chciałam, by i on się szybko nauczył. Tak mi zależało, żeby już widzieć efekty, […]

Czytaj dalej

Pozwolić sobie na piękno Zupełnie nie wiem dlaczego, rozmowa zeszła na tematy sądowe i możliwość udowodnienia swojej niewinności w sytuacji niesłusznego oskarżenia. Nagle z zamyślenia wyrywa mnie niespodziewany komplement: Wiesz, gdyby ciebie ktoś oskarżył o nadmierne piękno, nie miałabyś szans na obronę i ułaskawienie… Kreatywny komplement, który zamknął mnie w potrzasku, bo jak tu zaprzeczyć? […]

Czytaj dalej