Trzy tygodnie temu M. zdobył Matterhorn – górę swoich marzeń. Wznosi się ona na 4478 m n.p.m. i jest uznawana za jeden z najbardziej wymagających technicznie alpejskich szczytów. To była wyprawa, podczas której otarł się o śmierć. O tym właśnie, jego słowami, jest dzisiejszy wpis. Matterhorn oczami M. “Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam. Jeżeli ziarno pszenicy […]

Czytaj dalej

Ćwierćwiecze obchodzi się tylko raz w życiu. Mimo, że właśnie pedałuję po Czarnogórze, to pamiętam o Tobie Bracie i ślę Ci trzy podziękowania związane z Twoimi urodzinami. To w końcu czas świętowania Twojej obecności na świecie i tych miliardów chwil, które spędziłeś na ziemi 🙂 dlaczego tutaj? Bo warto dzielić się dobrem drugiego człowieka! Dziękuję, […]

Czytaj dalej

Wytrwałość po raz pierwszy, drugi, dziesiąty… Pojechaliśmy na skałkę, ja wspinałam się po prawie dwóch latach przerwy. No i utknęłam w pewnym miejscu bez pomysłu, jaki kolejny krok wykonać. Pierwsza próba: nie wiem gdzie postawić nogę, cofam się. Druga: to samo. Trzecia: wiszę za długo, nie starcza sił w rękach, odpadam. Czwarta: utknęłam w szpagacie […]

Czytaj dalej

  Odwagi Ponad dwa lata temu Paweł* zabrał mnie na ferraty*. To był czas, kiedy potrzebowałam odwagi i upewnienia samej siebie, że podjęta miesiąc wcześniej decyzja o odejściu z etatu jest dobra. Potrzebowałam pokazać sama sobie, że dam radę. Tamten wyjazd był dla mnie uczeniem się całkiem nowych kompetencji i okazją do pokonywania strachu. Okazało […]

Czytaj dalej