Bez dwunastu kluczowych słów, zdjęć czy piosenek. Podsumowanie roku 2018 jednym zdaniem, które wcale nie wyraża się trybem zakończonym. Ta droga wciąż trwa, zmienia się tylko ostatnia cyferka, lub – jeśli spojrzeć inaczej – pierwsza, bo w 2019 skończę 30 lat. „Tak. Dojść do siebie. To bardzo mądre określenie. Dojść – to słowo zawiera w […]

Czytaj dalej

Czy Wy też tak macie, że koniec roku jest czasem refleksji, podsumowań i otwierania się na Nowe? U mnie teraz trwa proces szukania i nazywania na nowo czegoś, co patetycznie nazywam „misją życiową”. Pięć lat temu wykonałam podobną pracę, której efektem była trochę niewyraźna wizja i misja, a także określone cele pięcioletnie. Czas upłynął, cele […]

Czytaj dalej

Przypomnij sobie jeden z tych słonecznych, letnich dni, kiedy blask słońca oślepiał oczy. Przypomnij sobie spacer o brzasku lub drogę powrotną z pracy. Idziesz krok za krokiem, za sobą masz promienie słońca, a przed sobą… Cień. Swój własny i prywatny kawałek cienia Grzegorz Turnau śpiewa „podobno każdy ma swój kawałek cienia”, i za chwilę dodaje […]

Czytaj dalej

Całkiem niewinne pytanie. Sama zadaję nie nieraz osobom, którym udzielam pomocy psychologicznej. Tyle, że skierowane do mnie miało taką moc, że prawie rozsadziło mnie od środka. Monia, a czy ty siebie kochasz? Ouh. Uuu. Ał ał… Nagle masz wrażenie, że ziemia rozstępuje ci się pod nogami, serce wali jak oszalałe, myśli przelatują przez głowę, a […]

Czytaj dalej

Witajcie, z tej strony Vera 🙂 Na przemiłe zaproszenie Moniki (dziękuję!) w poniższej historii rozwijam myśl z komentarza do sylwestrowego wpisu: „Jak tam żyjesz?” Mój 2017 rok w pięciu słowach. Jednym z moich “5 słów” była Prawda – czyli dojrzewanie do myśli, że „Nie jestem oszustem”. Pozwólcie, że w ramach wstępu, cofnę się o parę […]

Czytaj dalej

Zaparz sobie dobrą herbatę i rozsiądź się wygodnie, bo będzie długo, kontrowersyjnie i jeszcze z dwoma filmami:) A wszystko zaczęło się od mojego ostrego przeziębienia, które na nowo przypomniało mi, czym jest szczęście. Św. Łukasz przytaczając słowa Jezusa „więcej szczęścia jest w dawaniu, aniżeli w braniu” miał na pewno dobre intencje. Być może chciał nas […]

Czytaj dalej

Przypadkowe spotkanie na przystanku. „Chłopie, kopę lat! Jak tam żyjesz?” „Właśnie nadjeżdża mój tramwaj i nie zdążę opowiedzieć Ci wszystkiego. Ożeniłem się i dostałem podwyżkę. Jest pięknie!” Szybkie pytanie i szybka odpowiedź. Czyli jednak da się w pięciu słowach opowiedzieć najważniejsze wydarzenia ostatniego roku! Mój 2017 Rok wcześniej podsumowanie zamknęłam w dwunastu kawałkach o szczęściu, […]

Czytaj dalej

Trzy tygodnie temu M. zdobył Matterhorn – górę swoich marzeń. Wznosi się ona na 4478 m n.p.m. i jest uznawana za jeden z najbardziej wymagających technicznie alpejskich szczytów. To była wyprawa, podczas której otarł się o śmierć. O tym właśnie, jego słowami, jest dzisiejszy wpis. Matterhorn oczami M. “Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam. Jeżeli ziarno pszenicy […]

Czytaj dalej

Jeszcze nie znalazłam żadnej odpowiedzi, a w sercu mam coraz więcej pytań. O wolność właśnie, bo chociaż od dawna uważam ją za największy dar, jaki otrzymaliśmy, to wciąż nie wiem, na czym ona polega… Ptaki powietrzne Mówił jeszcze: «Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy […]

Czytaj dalej

Nasza rowerowa podróż poślubna miała dwa cele: dotrzeć na Guca Festival, czyli największe wydarzenie muzyczne bałkańskiej, trąbkowej muzyki ludowej; a potem wykąpać się w Adriatyku. Na koncerty jechaliśmy pełne pięć dni z małym hakiem przez Węgry i Serbię. Nasz środek transportu wymagał wybierania mniej zatłoczonych dróg, mniejszych miast i wiosek, tras rzadziej uczęszczanych przez samochody. […]

Czytaj dalej