Jak zatrzymać pędzący jak w kołowrotku świat? Myslovitz w utworze „Mieć czy być” śpiewa „upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem…”. Przeczytaj, jak utrzymać pion w tym zagonionym świecie! Dlaczego warto mieć gotówkę w portfelu? Listopadowe słońce. Jestem tu przypadkiem. Po całej płycie krakowskiego rynku roznosi się miękki dźwięk. Nie sposób go z […]

Czytaj dalej

Jeszcze nie znalazłam żadnej odpowiedzi, a w sercu mam coraz więcej pytań. O wolność właśnie, bo chociaż od dawna uważam ją za największy dar, jaki otrzymaliśmy, to wciąż nie wiem, na czym ona polega… Ptaki powietrzne Mówił jeszcze: «Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy […]

Czytaj dalej

Psalm 108 rozpoczyna się od słów, nad którymi chcę się dzisiaj zatrzymać. „Gotowe jest serce moje, Boże, gotowe jest serce moje, zaśpiewam psalm i zagram”. Co to oznaczy gotowość? Do czego? Po co nam ona? I jak o nią dbać? Gotowe serce – to, które czuwa Jezus kilkukrotnie upominał uczniów, by trwali na modlitwie i […]

Czytaj dalej

Uwielbiam jesień za jej czułość obecną w małych gestach codzienności. Spadające liście i szarawe dni uwrażliwiają na dostrzeganie tego, co zwykle niewidoczne dla oczu. Każdej jesieni gromadzę w magicznym skarbcu momenty pełne ciepła, do których wracam w chłodniejsze dni, gdy dogasa ogień, a serce nie chce się wybudzić ze snu. Drobne, naprawdę maleńkie i czasem […]

Czytaj dalej

Każdy dzień tutaj to nowa wiedza, mnóstwo historii i zdań do zapamiętania. Chłonę co mogę całą sobą – i do tego samego Was zapraszam. Dzisiaj o tym właśnie: inspirowanie i uczenie się inaczej niż dotąd, z amerykańską nutą w tle. Uczenie się przez słuchanie: Indianin Zaczął jak każdy – od rundki z przedstawieniem się sobie […]

Czytaj dalej

Wtedy Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: «Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco!». Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu. Odpłynęli więc łodzią na miejsce pustynne, osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło […]

Czytaj dalej

Kolejny tydzień mija według znanego schematu. Wyjazd do pracy, działanie, zmęczenie, powrót. Jak zwykle. Zgarnięcie M. po drodze. Proste cele: dojechać bezpiecznie do domu, rozpakować się, przygotować obiad. Jemy, rozmawiamy. Jak zwykle. Dzień też taki jak zwykle. Robię kawę. Kawiarka po chwili burczy, dając sygnał, że czarny, pobudzający napój jest już gotowy. Nalewam do kubka […]

Czytaj dalej