Deszcz bębniący o moje szyby od ponad stu pięćdziesięciu trzech godzin powolnym rytmem kołysze do snu wspomnienia czerwcowych wieczorów. Codziennie od kogoś słyszę, że upały na ten rok już się skończyły, że mamy piękną jesień tego lata i że pora schować sandały, zastępując je kaloszami. Czyli te upojne wieczory z kwitnącą maciejką, truskawkowy zawrót głowy, […]

Czytaj dalej

Nie ma znaczenia wiek ani pozycja społeczna. Nawet i godzina – standardowy czas pracy w takim klimacie przestaje odgrywać jakąkolwiek rolę. W końcu najlepszy czas na miłość nie zależy od pory roku, dnia ani zawodu! Można się mnie bać Szczegóły nazbyt dobrze trzymają się mojej pamięci. Niekiedy słyszę w czyichś ustach obawę, że po krótkiej […]

Czytaj dalej

Dobro ma to do siebie, że kiedy je czynię, nigdy nie wiem, czy wróci. A już na pewno nie mogę wyznaczyć tego momentu, gdy będę go potrzebować, a ono przyjdzie z niespodziewanej strony. Przychodzi zawsze! Kiedyś siedziałyśmy razem na dachu …opowiadając sobie, jak to najlepsze przyjaciółki, o rozterkach sercowych. Z czasem doszły pytania o to, […]

Czytaj dalej

Uwielbiam jesień za jej czułość obecną w małych gestach codzienności. Spadające liście i szarawe dni uwrażliwiają na dostrzeganie tego, co zwykle niewidoczne dla oczu. Każdej jesieni gromadzę w magicznym skarbcu momenty pełne ciepła, do których wracam w chłodniejsze dni, gdy dogasa ogień, a serce nie chce się wybudzić ze snu. Drobne, naprawdę maleńkie i czasem […]

Czytaj dalej

Przede mną wielka, biała płachta papieru. Format A2, który miałam pokryć wycinanką, na początku przestraszył. Taki wielki? Jak mam go zapełnić? Jak odkryć, o czym marzę, i w formie zdjęć z gazet wykleić na tym ogromnym papierze? Można marzyć obrazami Tamtą mapę marzeń powiesiłam nad łóżkiem, by mi przypominała co jest dla mnie ważne – […]

Czytaj dalej

Raz, dwa, trzy… Jedna schodziła żwirową ścieżką. Szła dostojnie, a białe koronki delikatnie sunęły po ziemi. On ją trzymał za rękę, byli roześmiani, a słońce muskało ich twarze czerwienią, gdy chowali się w cieniu drzew. Drugą zobaczyłam na tle zachodzącego słońca. Stała z rozpostartymi rękami, próbując dosięgnąć nieba. Biel zasłaniała jego, wychylającego się nieśmiało zza […]

Czytaj dalej

Wchodzę do domu po dwóch dniach nieobecności. Zdejmuję kurtkę i buty, przekręcam klucz w drzwiach, odwracam się w stronę kuchni i widzę na stole… Bukiet siedmiu czerwonych róż! Prezent od M, do którego dołączył kartkę z wzruszającym wyznaniem. Tak po prostu, bez okazji, na tym samym stole, przy którym codziennie jemy śniadania i obiady, czekały […]

Czytaj dalej

Kolejny tydzień mija według znanego schematu. Wyjazd do pracy, działanie, zmęczenie, powrót. Jak zwykle. Zgarnięcie M. po drodze. Proste cele: dojechać bezpiecznie do domu, rozpakować się, przygotować obiad. Jemy, rozmawiamy. Jak zwykle. Dzień też taki jak zwykle. Robię kawę. Kawiarka po chwili burczy, dając sygnał, że czarny, pobudzający napój jest już gotowy. Nalewam do kubka […]

Czytaj dalej

posłuchaj Nie wiedziałam, jak dziękować Mniej więcej dwa miesiące przed ślubem zaczęliśmy dostawać od bliskich nam osób prezenty. Kompletnie nie byłam na to gotowa, okazało się, że przyjmowanie ich jest dla mnie trudne. Jak to, nic nie dawać w zamian? Gdzie naraz pomieścić tyle miłości i dobra? Usłyszałam wtedy od I.: przyzwyczajaj się, to dopiero […]

Czytaj dalej