Archiwum: wrzesień 2016

To była ostatnia niedziela za oceanem. Przyjechaliśmy do Detroit na tyle późno, że jedyne Msze, jakie się jeszcze odbywały, były po hiszpańsku w odległych od centrum dzielnicach. Dla mnie to było ważne, by się na nią dostać, nie spodziewałam się jednak aż takich przygód… Najważniejsze w całkiem innych barwach i dźwiękach Kościół był pełen Latynoamerykanów, […]

Czytaj dalej

Każdy dzień tutaj to nowa wiedza, mnóstwo historii i zdań do zapamiętania. Chłonę co mogę całą sobą – i do tego samego Was zapraszam. Dzisiaj o tym właśnie: inspirowanie i uczenie się inaczej niż dotąd, z amerykańską nutą w tle. Uczenie się przez słuchanie: Indianin Zaczął jak każdy – od rundki z przedstawieniem się sobie […]

Czytaj dalej

Zderzenie było niemal groteskowe. Ja – przestraszona, niepewna języka (którego uczę się od dziecka), przepraszająca za to, że nie umiem, nie wiem, jeszcze nie mam doświadczenia. On – całkiem wyluzowany, uśmiechnięty, przekonany, że mieszka w najlepszym kraju na świecie i sprawiający wrażenie, jakby nigdy w jego głowie nie powstała myśl: „może jestem niewystarczająco dobry i […]

Czytaj dalej

Opowiem Ci dzisiaj dwie krótkie historie, napisane przez najlepszego scenarzystę świata. Czasem nazywa się go Przypadkiem albo Zrządzeniem Losu, innym razem Szczęściem albo Zbiegiem Okoliczności. On jest na tyle skromny, że się nie obraża na takie ksywki. Robi swoje. Tworzy zwroty akcji lepsze niż u Hitchcocka i bardziej zaskakujące niż humor Tarantino. Jego pomysłów nie […]

Czytaj dalej