Deszcz bębniący o moje szyby od ponad stu pięćdziesięciu trzech godzin powolnym rytmem kołysze do snu wspomnienia czerwcowych wieczorów. Codziennie od kogoś słyszę, że upały na ten rok już się skończyły, że mamy piękną jesień tego lata i że pora schować sandały, zastępując je kaloszami. Czyli te upojne wieczory z kwitnącą maciejką, truskawkowy zawrót głowy, […]

Czytaj dalej

Uwielbiam jesień za jej czułość obecną w małych gestach codzienności. Spadające liście i szarawe dni uwrażliwiają na dostrzeganie tego, co zwykle niewidoczne dla oczu. Każdej jesieni gromadzę w magicznym skarbcu momenty pełne ciepła, do których wracam w chłodniejsze dni, gdy dogasa ogień, a serce nie chce się wybudzić ze snu. Drobne, naprawdę maleńkie i czasem […]

Czytaj dalej

To była ostatnia niedziela za oceanem. Przyjechaliśmy do Detroit na tyle późno, że jedyne Msze, jakie się jeszcze odbywały, były po hiszpańsku w odległych od centrum dzielnicach. Dla mnie to było ważne, by się na nią dostać, nie spodziewałam się jednak aż takich przygód… Najważniejsze w całkiem innych barwach i dźwiękach Kościół był pełen Latynoamerykanów, […]

Czytaj dalej

Nasza rowerowa podróż poślubna miała dwa cele: dotrzeć na Guca Festival, czyli największe wydarzenie muzyczne bałkańskiej, trąbkowej muzyki ludowej; a potem wykąpać się w Adriatyku. Na koncerty jechaliśmy pełne pięć dni z małym hakiem przez Węgry i Serbię. Nasz środek transportu wymagał wybierania mniej zatłoczonych dróg, mniejszych miast i wiosek, tras rzadziej uczęszczanych przez samochody. […]

Czytaj dalej

Przede mną wielka, biała płachta papieru. Format A2, który miałam pokryć wycinanką, na początku przestraszył. Taki wielki? Jak mam go zapełnić? Jak odkryć, o czym marzę, i w formie zdjęć z gazet wykleić na tym ogromnym papierze? Można marzyć obrazami Tamtą mapę marzeń powiesiłam nad łóżkiem, by mi przypominała co jest dla mnie ważne – […]

Czytaj dalej

Wpis inspirowany młodą mamą, która opowiedziała mi o smaku poziomek. Bo mogą smakować różnie, wiesz o tym? Smak na zapas Może zbierasz poziomki do kubeczka, żeby były „na potem”. Może nie jesz ich prosto z krzaka, sok nie rozbryzguje Ci się po policzkach. Trzymasz na zaś, na zapas, nie wiadomo kiedy się przydadzą. Nie jesz […]

Czytaj dalej

  Za każdym razem, gdy podróżuję po Polsce i wpatruję się w otaczający mnie krajobraz, wpadam w zachwyt nad pięknem naszego kraju. Tyle przestrzeni, horyzont wypełniony zbożem, pszenicą, kukurydzą, łopianem, gryką… Miasta i ludzie w nich, coraz odważniej stawiający pierwszy krok ku swoim odkurzonym pragnieniom. Rozszerzać serce Takie zielono-złote połacie to dla mnie idealne warunki […]

Czytaj dalej